poniedziałek, 25 lipca 2016

Peruwiańskie quinotto z krewetkami



Dalej podróżuję kulinarnie :) Danie wyszło bardzo smaczne, więc myślę, że nie tylko będę go powtarzać, ale też warto się nim podzielić z resztą świata. Przepis pochodzi z broszury kulinarnej "Skarby Peru w Twojej kuchni", ale nieco go zmodyfikowałam. Wprawdzie nieznacznie, ale jednak nie trzymałam się sztywno receptury. Sami mistrzowie kuchni twierdzą, że tradycję tę wyróżnia kreatywność, zatem i ja na nią postawiłam. Zapraszam zatem w aromatyczną wycieczkę do Peru :)


Kuchnia peruwiańska to istny patchwork. Jest fuzją tradycji europejskich i tego co wypracowały rodzime ludy andyjskie. Wiąże się to oczywiście ze specyficzną historią tych terenów, na których ogromne piętno odcisnęły działania kolonizatorów. Największą popularnością cieszą się tam dania proste, szybkie, przygotowane z sezonowych składników. Królują surowe ryby, owoce morza, ziemniaki, których odmian nie sposób zliczyć, kukurydza, mięso lam, świnek morskich, papryczki chili, quinoa, nasiona chia, amarantus, ale również zaimportowane ze starego kontynentu ryż, drób czy wołowina. Można by wymieniać wiele, co jednak najważniejsze, coraz więcej produktów z tamtejszej kuchni można kupić w Polsce. Szczególnie bliska kuchni Peru jest marka Casa del Sur dystrybuowana przed De Care, której szczegółową ofertę możecie przejrzeć na stronie: http://www.decare.pl/. Ale dość już zbędnego pisania :)

Potrzebujemy:

1 szklanka quinoi mieszanej
100 ml szklanki białego wina
krewetki
2 łyżeczki oliwy z oliwek
łyżeczka masła
2 cebule
2 ząbki czosnku
pęczek kolendry
szczypta soli
szczypta pieprzu
200 g pieczarek
0,5 l bulionu warzywnego
200 ml mleka roślinnego
5 łyżeczek pasty z czarnej mięty Huacatay
szczypta chili
pistacje


Quinoę opłukujemy wodą w sitku. Do garnka wlewamy 2 szklanki wody i wsypujemy quinoę. Gotujemy do wrzenia, a następnie przykrywamy i pozostawiamy na gazie do momentu, aż komosa pochłonie wodę z garnka i będzie widać maleńkie kiełki (około 15 minut). Na głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i podsmażamy pokrojoną na piórka cebulę z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Kiedy cebula nabierze złotego koloru, dodajemy ugotowaną komosę, oczyszczone krewetki oraz pastę z mięty. Całość mieszamy i łączymy z filiżanką bulionu i odrobiną mleka. Mieszamy i powtarzamy czynność po zredukowaniu płynów do momentu wykończenia składników (podobnie jak w przypadku risotto). Dodajemy również wino i czekamy, aż płyn odparuje. Na małej patelni rozpuszczamy masło i podsmażamy plasterki pieczarek, które dodajemy do całego dania. Quinotto przyprawiamy posiekaną kolendrą, pieprzem, solą i chili. Mieszamy i ściągamy z gazu, by kolendra nie straciła swojego koloru i aromatu. Ja podałam danie w skorupkach z kokosa, z przysmażonymi na oleju kokosowym krewetkami, pistacjami i plasterkami złocistych pieczarek. 

SMACZNEGO!



About Aniczka

Mam wiele pasji i zainteresowań, ale gotowanie dla bliskich to jedno z przyjemniejszych zajęć w moim życiu. Bezcenne są dla mnie chwile, gdy ktoś ze smakiem konsumuje przygotowane w moim "atelier" posiłki i uśmiecha się serdecznie uznając moją pracę. Bo jak powiada moja 9 letnia siostrzenica - gdy człowiek je, to jest szczęśliwy!

You Might Also Like

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Popular Posts